• Brak produktów w koszyku.

W ostatnich latach najem krótkoterminowy stał się jedną z najbardziej popularnych form wynajmu mieszkań w centrum, głównie ze względu na możliwość uzyskania wyższych dochodów w porównaniu do najmu długoterminowego.  Zauważa się jednak spowolnienie na tym rynku i rosnące obawy właścicieli takich mieszkań.

Obawy te wynikają z funkcjonowania najmu dla turystów w pewnym stopniu jako szarej strefy. Obiekty wynajmowane na krótki termin podlegają rozporządzeniu Ministra Gospodarki  i Pracy z dn. 19 sierpnia 2004 i surowym wymaganiom z zakresu bezpieczeństwa przeciwpożarowego, wymagań sanitarnych i budowlanych. Obiekt taki  powinien również zostać wpisany w urzędzie miasta do ewidencji obiektów innych niż hotele, motele i pensjonaty (…) w których świadczone są usługi hotelarskie.  Mało który właściciel nieruchomości zaprzątał sobie tym głowę, podobnie jak faktem, że przychód z takiego wynajmu nie powinien być opodatkowany ryczałtem, który ma zastosowanie do najmu tzw. prywatnego. Wynajem dla turystów podpada już jednak pod działalność gospodarczą, co automatycznie narzuca wyższe opodatkowanie.

Konsekwencje takiej ignorancji będę mocno rzutować na dochodowość najmu krótkoterminowego, bo raz że wyższy podatek oznacza niższy dochód, dwa niespełnianie wymogów może skutkować zamknięciem biznesu. Wystarczy niezadowolony sąsiad (a tych jest coraz więcej) i „życzliwy donos”… Taka historia spotkała jedną z naszych klientek w Krakowie, która otrzymała list z urzędu miasta Krakowa, w którym została wezwana do rejestracji obiektu oraz przedstawienia dowodów na spełnienie wymogów z zakresu bezpieczeństwa przeciwpożarowego, sanitarnych i budowlanych. Mieszkanie wymogów nie spełniało i klientka musiała zaprzestać wynajmu na krótki termin. Wcześniejsze niezadowolenie sąsiadów, jak i administracji budynku nie pozostało tutaj bez echa.

Skarg na uciążliwość najmu dla turystów rośnie. Niektóre miasta, jak np. Berlin  czy Barcelona wypowiedziały otwartą walkę osobom prowadzącym tego typu działalność.  Obecnie w Berlinie na krótki termin możliwe jest wynajęcie jedynie części mieszkania, np. osobnego pokoju, jednak nie całości nieruchomości.  Barcelona z kolei stara się ograniczyć podaż takich mieszkań, bo okazuje się, że brakuje mieszkań dla mieszkańców miasta. Sopot zapowiedział, że 3 udokumentowane interwencje policji w mieszkaniu wynajmowanym na doby będą skutkować zawieszeniem działalności  na rok.

Warto również wspomnieć, że w polskich miastach nastąpiła w ostatnich latach rozbudowa sieci hoteli oferujących zakwaterowanie turystom i luka, którą wypełniały mieszkania prywatne w tym zakresie, powoli się niweluje.

Biorąc pod uwagę stronę formalno-prawną, podatkową, podażową i uciążliwość najmu na doby dla miasta, administracji budynku i mieszkańców z pewnością czeka nas w najbliższej przyszłości weryfikacja i ograniczenie tego rynku.

Anna Grybel-Kloc (Sim Property), partner Stowarzyszenia Mieszkanicznik

X