• Brak produktów w koszyku.

"Fundusz Mzuri CFI Portfel Mieszkań inwestujący grupowo w lokale na wynajem właśnie szykuje się do wypłaty wspólnikom dywidendy na stałym poziomie około 7 proc. Tymczasem Narodowy Bank Polski opublikował dane na temat oprocentowania indywidualnych lokat bankowych, zakładanych w grudniu 2019 r. wynosi ono 1,21 proc., co ustanawia nowe historyczne minimum – wynika z wyliczeń Expandera. – Sytuacja na rynku lokat wyjątkowo sprzyja inwestycjom w nieruchomości" – podkreśla Jan Dziekoński, prezes Mzuri Investments sp. z o.o.

Końcówka minionego roku przebiegała na rynku lokat w trendzie spadkowym. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. Średnie oprocentowanie jeszcze w listopadzie wynosiło 1,31 proc., a w grudniu już 1,21 proc. Tak niskich stawek nie było jeszcze nigdy. Przyspieszył też wzrost cen. Grudniowa stawka rocznej inflacji wyniosła 3,4 proc. Jeśli uwzględni podatek pomniejszający odsetki, to okaże się, że realne oprocentowanie lokaty z oprocentowaniem 1,21 proc. jest głęboko ujemne i wynosi -2,34 proc. To oznacza, że inflacja szybciej pochłania siłę nabywczą pieniędzy, niż banki dopisują do nich odsetki. Po planowym zamknięciu lokaty bank co prawda wypłaci nam kwotę podwyższoną o odsetki, ale faktycznie będzie można za te pieniądze kupić mniej, niż w momencie jej zakładania. Odkładając na lokacie trzeba się więc liczyć z tym, że realnie na takim posunięciu stracimy. I nie będzie lepiej, MFW prognozuje, że inflacja w Polsce w latach 2020-2021 ma utrzymywać się na poziomie około 3,5 proc.

W naturalny sposób oszczędzający, którzy chcą pomnażać swój kapitał, zwracają się ku nieruchomościom. Inwestować można poprzez fliping, czyli kupno z zamiarem szybkiego odsprzedania z zyskiem (po wcześniejszym podniesieniu wartości mieszkania, na przykład poprzez remont), lub długoterminowo, czyli na wynajem. Wzrosty cen mieszkań oraz dynamiczny wzrost wynagrodzeń przekładają się na stawki za wynajem. Ceny ofertowe wzrosły w drugiej połowie 2019 roku od 3 do blisko 8 proc. Najwyższy wzrost kwot wpisywanych do ogłoszeń najmu zanotowano we wrześniu w Łodzi, średnio o 7,6 proc. To przełożyło się na najwyższy wśród analizowanych miast wzrost roczny na poziomie 6,3 proc. W ciągu roku ponad 5 proc. zwiększyły się także oczekiwania wynajmujących mieszkania w Gdańsku, wynika z danych AMRON-SARfin (Ogólnopolski raport o kredytach mieszkaniowych i cenach transakcyjnych nieruchomości, 3 / 2019).

Wzrost oczekiwań wynajmujących odczuli zwłaszcza szukający najmniejszych kawalerek o powierzchni do 38 mkw., za które odstępne było wyceniane średnio na 1202 zł/m-c – o 3,9 proc. drożej niż w sierpniu.

We wrześniu nastąpiły także zmiany na podium najdroższych miast pod względem najmu. Trzeci we wrześniu Wrocław zmienił Kraków.
Ale nie każdego stać na zainwestowanie, powiedzmy 150 tys. zł w kawalerkę na wynajem. - Finansowanie grupowe to oferta dla tych, którzy mogą zainwestować mniej lub chcą zdywersyfikować swoje oszczędności pomiędzy kilkadziesiąt mieszkań wraz z innymi inwestorami. A nie jedno, czy dwa kupione w pocie czoła.

Wystarczy 10 tys. zł – podkreśla Jan Dziekoński, prezes Mzuri CFI. Nie trzeba mieć wielkich pieniędzy, bo nie kupuje się całego mieszkania, bądź budynku, nabywa jedynie część udziałów w spółce i staje się współwłaścicielem jej majątku. Inwestowanie grupowe może mieć charakter rentierski, w tym modelu obraca się nieruchomościami, bądź deweloperski. W tym drugim zakupione mieszkania przeznaczane są na wynajem, a wspólnicy dzielą się zyskiem z najmu. O takiej spółce wspomnieliśmy na początku. Mzuri CFI Portfel Mieszkań przekroczył już 10 mln zł zebranego kapitału i właśnie szykuje się do wypłaty dywidendy wspólnikom na poziomie 7 proc."

Mzuri & Stowarzyszenie Mieszkanicznik

Dodaj komentarz