0
  • Brak produktów w koszyku.

Autor: Mirek Chudy, Spotbrowser.com

Wirtualny spacer, znany jest od lat. Jednak ostatnie tygodnie spowodowały, że jego znaczenie bardzo mocno wzrosło. Kiedyś traktowany jako gadżet na stronie, obecnie coraz częściej, jako kluczowy element oferty.

Czy w postrzeganie wirtualnych spacerów przez klienta w ostatnim czasie się zmieniło? Nie. One zawsze były mile widziane. Świadczy o tym chociażby, popularność takiego narzędzia jak Google Street View. Problem jednak był taki, że tych ofert ze spacerami było bardzo mało (około 1%), a także ich eksponowanie na najpopularniejszych portalach ogłoszeniowych było często mało atrakcyjne.

Eksperci branżowi, byli przekonani, że przemiana technologiczna jaka czeka branżę nieruchomości, na pewno spopularyzuje to rozwiązanie. Nieznany był horyzont czasu, kiedy to nastąpi.

Sytuacja epidemiologiczna spowodowała, że Pośrednicy nieruchomości stracili możliwość tradycyjnego prowadzenia swojego biznesu i zostali zmuszeni do szukania nowych rozwiązań. Pierwsze na tapetę zostały wzięte wirtualne spacery (obsługa klienta) i narzędzia do prowadzenia wideokonferencji (zarządzanie zespołem).

Co się okazało?

Wirtualny spacer można zrobić szybko, tanio, a co najważniejsze, klienci bardzo chętnie z tego korzystają- to najczęstsze opinie jakie otrzymujemy od agentów, którzy jeszcze kilka miesięcy temu z dużym dystansem podchodzili do wirtualnych spacerów.

Wirtualne spacery mają swoje zastosowanie zarówno dla rynku wtórnego jak i dla rynku pierwotnego.

 

Wirtualny spacer dla rynku wtórnego.

Któregoś dnia zadzwonił klient i powiedział, że jest zdecydowany kupić działkę z mojej oferty. Zapytał, gdzie ma przyjechać i jak zapłacić. Powiedział, że widział ofertę, widział wirtualny spacer, był na miejscu, obejrzał działkę i jest zdecydowany na zakup. Takich sytuacji mam coraz więcej od czasu, kiedy wprowadziłem wirtualne spacery w różnego typu ofertach nieruchomości. Pozwalają mi lepiej zaprezentować ofertę, oszczędzają mnóstwo mojego czasu na dojazdy i "puste" rozmowy z zainteresowanymi, którzy chcą tylko sobie obejrzeć. Teraz trafiają do mnie klienci zdecydowani na 90%, a 10% to tylko upewnienie się, że spacer faktycznie odpowiada temu jak wygląda nieruchomość w rzeczywistości. Zauważyłem też, że rozwiązanie doceniają moi klienci, którzy aktualnie są za granicą lub na drugim końcu Polski. Wirtualny spacer pozwala im na lepsze zapoznanie się z ofertą i bardziej precyzyjne wyselekcjonowanie tej oferty, którą faktycznie chcą obejrzeć po przyjeździe. Marek - pośrednik nieruchomości.

 

Wirtualny spacer dla rynku pierwotnego.

Wirtualne spacery to nie tylko domena pięknie wykończonych gotowych mieszkań. To narzędzie, które dostępne jest również dla rynku pierwotnego, gdy od fizycznego mieszkania pokazowego dzieli nas nawet kilkadziesiąt miesięcy. Dzięki wykorzystaniu wysokiej jakości panoramicznych wizualizacji 3D możemy zabrać potencjalnych klientów do ich przyszłego mieszkania już dziś. 

Spacery 3D są niezastąpionym wsparciem procesu sprzedażowego, ale jeszcze zanim klient dotrze do biura sprzedaży sprawiają, że działania marketingowe są skuteczniejsze (dłuższy czas na stronach inwestycji, większy współczynnik wypełnionych formularzy) i tańsze (nawet 4 krotnie niższy koszt kliknięć w reklamach facebookowych). 

 

Patrząc na zachowanie Portali ogłoszeniowych, które dostosowują swoje strony www do jak najlepszej prezentacji spacerów, agentów, deweloperów, a co najważniejsze klientów, którzy bardzo chętnie korzystają z tych spacerów widzimy, że wykorzystywanie spacerów nie będzie jednorazowym wyskokiem, a permanentną zmianą w prezentacji nieruchomości. Dlaczego? Bo jak widać najważniejsi aktorzy na rynku nieruchomości z dużą aprobatą zaakceptowali to rozwiązanie.

 

 

Oceń ten wpis

Dodaj komentarz

X