Rynek najmu potrzebuje dobrych rozwiązań dla osób, które nie mogą sobie na nim poradzić same, dlatego Mieszkanicznik wspiera merytorycznie inicjatywy wypełniające pewne luki i dające wszystkim uczestnikom poczucie bezpieczeństwa. Po bardzo teoretycznym projekcie SANów przechodzimy do praktyki. Przedstawiamy Społeczną Agencję Najmu i Zatrudnienia.

Wielu wynajmujących na pewno spotkało się z najemcami, którym trzeba było sporo rzeczy wytłumaczyć i pokazać w zakresie dbania o mieszkanie i obsługi urządzeń domowych. Badania pokazują też sporą grupę ludzi, którzy są za bogaci na mieszkania komunalne, ale też nie starcza im na opłacanie komercyjnego czynszu. Do tego sporo osób potrzebujących pomocy ze strony gminy poradzi sobie i usamodzielni po krótkim wsparciu: od pół roku do 3 lat. Gmina nie ma takich procedur, przedsiębiorcy nie zajmują się takimi działaniami, więc potrzebna tu jest organizacja non-profit.

Powstała pierwsza, pilotażowa agencja, będąca testem i badaniem możliwości dla takich przedsięwzięć. W polskich warunkach - inaczej niż w pierwowzorze holenderskim - jest to nie tyle pośrednictwo, co podnajem, z gwarancją płatności czynszu dla właściciela i zachowania dobrego stanu mieszkania lub doprowadzenia go do dobrego standardu. Najemcy mają zapewnione wsparcie w razie kłopotów i bieżące wskazówki odnośnie dbania o mieszkanie. Agencja pozyskuje mieszkania i od osób prywatnych, i od gminy, gdzie działa, a swoich pracowników opłaca dzięki różnicy czynszów.

To rozwiązanie jest raczej dla osób, które bardzo się obawiają wynająć na rynku. SANiZ ma gwarancję wypłacalności swojego założyciela - ten pierwszy Fundacji Habitat for Humanity Poland, kolejne może założą gminy. Mieszkanicznik zachęca do przyjrzenia się działalności tej Agencji i pokazywania takiej możliwości innym.

Hanna Milewska-Wilk, przedstawiciel Stowarzyszenia Mieszkanicznik w Radzie Programowej SANiZ