Hanna Milewska-Wilk

W projekt Społecznych Agencji Najmu Mieszkanicznik jest zaangażowany od czasu powstawania koncepcji, potem w czasie pilotażu. To pomysł na połączenie zupełnie podzielonych w Polsce stref: najmu rynkowego i tego o czynszu regulowanym. Zasób własny gmin znacząco się kurczy, dlatego trzeba znaleźć rozwiązania dla wszystkich lokatorów i właścicieli.

Konferencja Fundacji Habitat i prezentacja raportu o problemach prawnych i przyszłości najmu, szczególnie tego dla mniej zamożnych najemców, odbyła się w kwietniu tego roku. To już kolejny raport, a tym razem jest poświęcony głównie najmowi mieszkań, pokazanemu jako sposób na rozwiązanie problemu niedoboru mieszkań, złego stanu technicznego mieszkań komunalnych, problemów właścicieli na rynku z najemcami w złej sytuacji finansowej, w końcu gigantycznych kolejek do mieszkań socjalnych i komunalnych. Stowarzyszenie Mieszkanicznik wspiera projekt Społecznych Agencji Najmu Fundacji Habitat, mamy swój wkład w tegorocznym raporcie.

Jak połączyć rynek ze wsparciem socjalnym w naszym obecnym systemie? W tej chwili są to dwa osobne światy, najemcy rynkowi właściwie nie mają możliwości korzystania z pomocy nawet w formie dodatku mieszkaniowego, bo progi dochodowe są bardzo niskie. Jedyne istniejące połączenie, to odszkodowania od gmin dla właścicieli mieszkań, w których są lokatorzy z prawem do lokalu socjalnego, którego to lokalu gmina nie dostarcza i nie można najemcy eksmitować. Zmiana ustawy o ochronie praw lokatorów, która weszła w życie pod koniec kwietnia znosi obowiązek gmin dotyczący dostarczenia lokalu, więc prawdopodobnie nie będzie tez nowych odszkodowań. Ale jest już parę dobrych realizacji i przykładów mostów pomiędzy rynkiem i systemem wsparcia, co można zrobić więcej?

Gminy niewiele budują, problemem jest najem bezterminowy i dziedziczony i zaległości czynszowe w mieszkaniach komunalnych. Proponowane lekarstwo to umowy na czas określony, pomoc ograniczona w czasie i nawet w kwocie finansowania, i wsparcie najemców socjalnych w powrocie do samodzielności, czyli na rynek. Można to zrobić poprzez podmioty działające nie dla zysku, czasem utworzone przez gminy, ale od nich oddzielone, przyjmujące zadania zlecone od gminy i wykonujące je na warunkach bardziej rynkowych. Czyli: najem części lokali z rynku, a część przekazana z zasobów komunalnych, umowy z właścicielami na 5-8 lat, z najemcami na czas określony ? rok, dwa lata, czynsz określony jako część dochodów najemcy, szybkie interwencje w przypadku opóźnień w płatnościach. Cała kwota zbierana w jednym miesiącu pokrywa czynsze najmu mieszkań rynkowych i koszty działania agencji i wynagrodzenia pracowników zajmujących się obsługą. Brzmi dobrze, ale na razie to pojedyncze przedsięwzięcia w Warszawie i Poznaniu.

Takie przedsięwzięcia na początku zawsze mają małą skalę, ale trzeba testować nowe rozwiązania, a potem je rozpowszechniać. Przy większej skali może się okazać, że wszyscy chcą zmiany regulacji dotyczących najmu, zwiększenie równowagi, uproszczenie niektórych zagadnień podatkowych, dzięki czemu będziemy mieli więcej sojuszników w tej akurat sprawie. Pomoc dla najemców to mniejsze ryzyko i obciążenia dla wynajmujących, warto do tego dążyć.

Zapraszamy do pobrania publikacji i raportów Fundacji Habitat for Humanity Poland, są dostępne bezpłatnie TUTAJ