Wody w domu używamy codziennie, a kiedy czasem jej nie ma, okazuje się że nie można wykonać najprostszych czynności. Czasem jednak może jej być za dużo, lub po prostu za dużo odpływać, co oznacza później odpływ pieniędzy. Na co zwracać uwagę w okolicach wody w mieszkaniu?

Płynie, a nie powinna

Kapanie, ciurkanie, szum napełniającej się co chwila spłuczki - to z reguły bardzo denerwujące odgłosy. Oznaczają pewne drobne problemy techniczne, które mogą się zebrać w pokaźną kwotę na rachunku za wodę. Należy reagować na wszelkie przecieki i kapanie albo samodzielnie usuwając problem, albo wzywając specjalistę.

Najbardziej kosztowne jest przeciekanie spłuczki w toalecie, czasem niestety nawet bezgłośne. Cieniutki strumyczek przepływa przez wodomierze 24 godziny na dobę, po tygodniu podwajając normalne zużycie. Jeśli ktoś ma talenty nieco techniczne, może spróbować wymienić samemu elementy w środku spłuczki, ale uwaga: przy zabudowanych w ścianie urządzeniach niestety łatwiej jest zepsuć, niż naprawić.  Wzywajmy fachowca.

Jeśli cieknie lub kapie z kranu, widać nieładne, żółtawe zacieki na wannie, umywalce, płytkach przy tych urządzeniach - też dobrze jest wezwać hydraulika, żeby zaproponował rozwiązanie problemu. Nie da się już wkładać nowych uszczelek, trzeba wymieniać duże elementy lub nawet całą baterię umywalkową lub wannową. Najłatwiej jest z wężem prysznicowym - jeśli nieszczelność jest na końcach, albo po prostu jest już zużyty, można spokojnie kupić nowy i wymienić samodzielnie - pamiętając o uszczelkach przy obu przykręcanych końcach, są w komplecie.

Nie odpływa (a powinna)

Woda stojąca w umywalce lub zlewie? Też mało przyjemny zjawisko. Sprawdzamy najpierw, czy po prostu coś nie utknęło w okolicy korka, dobrze jest regularnie usuwać włosy z łazienkowych i drobne odpadki z kuchennych odpływów. Zużyte tłuszcze kuchenne najlepiej wyrzucać do śmieci, w jakimś pojemniku lub wycierając te płynne papierowymi ręcznikami. Niektóre kosmetyki mające w składzie oleje, parafinę i wosk mikrokrystaliczny doskonale zatykają rury, pomaga właśnie sporo gorącej wody z solą - ale na wczesnym etapie, gdy widzimy, że woda odpływa wolniej. Nic nie widać, nic nie zatyka tam, gdzie można jeszcze coś zobaczyć, co robić?

Ostrożnie używajmy wszelkich chemicznych środków do odblokowania rur, granulków, żeli: nie można stosować ich przy instalacji aluminiowej, nie najlepiej działają na starsze żeliwne instalacje, nie usuną tłuszczowych korków. Dobrze byłoby zapytać właściciela lub opiekuna mieszkania, czy można wspomóc się ?chemią?, i czy to zatykanie to zjawisko powtarzające się.

Jeśli nie można użyć środków chemicznych lub nie zadziałały, pozostaje znów wezwanie hydraulika i mechaniczne udrażnianianie za pomocą sprężyny. Pozostawmy to specjaliście, bo zdarzają się sytuacje przedziurawienia rur w lokalach poniżej, trzeba doświadczenia i wyczucia. Hydraulik może podpowiedzieć, czemu się zatkało i co robić, żeby się sytuacja nie powtórzyła.

Najlepiej regularnie usuwać włosy, włókna, nie wyrzucać do toalety patyczków do uszu, chusteczek nawilżanych i olejów, a odpływ w kuchni czyścić wsypując łyżkę soli kuchennej i zalewając gorącą wodą (po makaronie lub ziemniakach).

Jest tam, gdzie nie potrzeba

Problemem są jeszcze najróżniejsze przecieki, zalania szafek, których możemy nawet nie zauważać. Przecieki z odpływu pod wanną lub brodzikiem zdarza się odkryć dopiero z pomocą sąsiada z dołu, nieszczelność pod zlewem lub przy odpływie ze zmywarki schowa się w szafce. Zwracajmy uwagę na inny kolor ściany, nieprzyjemny zapach z szafki lub w łazience, i sprawdzajmy, co się dzieje. Trzeba poinformować wynajmującego, a jeśli to u nas jest zalany sufit - to sąsiada i najlepiej kogoś z administracji wspólnoty.

Bardzo niebezpieczne są przecieki z instalacji grzewczej - to gorąca woda pod ciśnieniem, jeśli cokolwiek kapie, to należy informować i prosić o pomoc - administrację budynku lub wynajmującego.

Woda może się też skraplać na oknach i po prostu przeciekać do środka, jeśli są nieszczelne. O tym, co robić ze skraplającą się wilgocią już pisaliśmy, a nieszczelne okna, tak uszkodzone, że podczas deszczu woda leje się do środka, trzeba wymienić. Niszczy się podłoga, zamakają mury, co po prostu źle wpływa na mieszkanie.

Podsumowanie

Zwracajmy uwagę na wodę w mieszkaniu, bo zaniedbanie może być kosztowne: wysokie rachunki, konieczność usuwania szkód, i do tego trudne rozmowy z wynajmującym. Zawsze dobrze jest po prostu zapytać, co robić, i prosić o pomoc i wykonanie usługi fachowców. Brak usterek to wygoda i spokój, warto się o to zatroszczyć.

Hanna Milewska-Wilk

Creative Commons License
This work is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 4.0 International License