Powiększamy skalę: komercyjny najem lokali mieszkalnych.

Podróże kształcą. Po dłuższych wyjazdach do USA, Niemiec czy Wielkiej Brytanii wielu Polaków zaczyna się zastanawiać, dlaczego u nas wynajem mieszkań jest tak rozproszony? Kluczem wydają się być dwa zagadnienia: społeczne postrzeganie najmu mieszkań i stopień koncentracji lokalnego kapitału.

Społeczne postrzeganie najmu, czyli powszechna opinia o ludziach wynajmujących – czyli właścicielach, i o najemcach – z reguły niechętnie wchodzących w tę rolę, nie jest pozytywne i zachęcające do takiego modelu biznesu. Wynajmowanie mieszkania traktowane jest raczej jako konieczność w pewnych sytuacjach, ale przejściowa i jest to raczej opcja dla mniej zamożnych. Powoli, szczególnie wśród osób więcej podróżujących, pojawiają się opinie, że jest to jednak wygodne, zdejmuje wiele obciążeń i obowiązków z osoby najmującej, koszty nie przewyższają tych związanych z kredytowaniem nieruchomości, a nie trzeba doliczać już większych remontów i wydatków związanych z obsługą kupna czy sprzedaży mieszkania.

Koncentracja kapitału to drugi czynnik sprzyjający powstawaniu dawniej kamienic, teraz budynków i nawet osiedli czynszowych. Drobnych inwestorów stać na jedno, może kilka mieszkań w jednej lokalizacji. Potrzebny jest duży kapitał i stabilne prawo, umożliwiające przewidywanie na kilkadziesiąt lat naprzód możliwych zysków. Bardziej atrakcyjny jest wciąż pod względem spodziewanych zysków rynek powierzchni biurowych – zarówno dla polskiego, jak i zagranicznego kapitału. Dodatkowo polskie prawo i polityka mieszkaniowa na państwowym i samorządowym szczeblu są na tyle nieprzyjazne dla właścicieli lokali mieszkalnych, że inwestowanie w tej niszy wiąże się z pewnym ryzykiem, aczkolwiek malejącym przy większej skali inwestycji.

Pomimo tych dwóch głównych trudności rynek nieruchomości jest atrakcyjny dla inwestycji długoterminowych dla większych i mniejszych inwestorów. Powstają podmioty zajmujące się problemami najmu: Stowarzyszenie promujące standardy i wiedzę, firmy i grupy kapitałowe przygotowujące całe budynki lub kupujące je od deweloperów, firmy profesjonalnie obsługujące najem. Pojawiają się też coraz częściej głosy, również ze strony polityków i dziennikarzy, opisujące najem w bardzo pozytywnym świetle, w połączeniu z mobilnością, elastycznością i wolnością w życiu prywatnym. Najem jest przecież po prostu usługą, pozwalającą łatwiej i taniej adaptować się do życiowych zmian.

luty'2015, Hanna Milewska-Wilk