“Niepalący i bez zwierząt” – to najczęściej spotykane w ogłoszeniach określenie pożądanych najemców. Czy to na pewno dobre ograniczenia?

13632648_750412985061773_1241857075_oWłaściciele mieszkań na wynajem korzystający z pomocy pośredników w poszukiwaniu najemcy z reguły słuchają ich rad i nie mają zastrzeżeń do takich ograniczeń. Najemcy, którzy maja już jakiekolwiek doświadczenia w poszukiwaniu mieszkania też znają ogólne preferencje i czasem – jeśli maja naprawdę niewielkie zwierzątka – w ogóle o tym nie wspominają. Jeśli pytają o możliwość zamieszkania ze zwierzęciem, to z reguły spotykają się z odmową. Czym mogą kierować się odmawiający?

W Polsce z reguły mieszkania na wynajem są umeblowane i wyposażone w podstawowe sprzęty AGD. Właściciele bądź pośrednicy kierują się najczęściej czysto praktycznymi przesłankami, że zwierzę może zniszczyć albo uszkodzić sprzęty. Pozostawione samo w mieszkaniu może przeszkadzać sąsiadom hałasując. W końcu również przy większym zwierzęciu trzeba wkładać więcej wysiłku w utrzymanie czystości w mieszkaniu. To wszystko prawda, ale z reguły nie dopuszcza się nawet do dyskusji z potencjalnym najemcą – właścicielem zwierzęcia, który jest za nie odpowiedzialny.

Odpowiedzialny właściciel zna potrzeby zwierzęcia, zna również jego potencjał, jeśli chodzi o możliwe zniszczenia. Jeżeli porozmawiamy na temat naszych obaw związanych z zamieszkiwaniem zwierząt w naszej nieruchomości, może się okazać, że nie jest to aż takim problemem. Można uzgodnić wiele szczegółów i dokładny zakres odpowiedzialności najemcy za działania zwierzęcia, co pozwoli jeśli nie całkiem zabezpieczyć mieszkanie przed zniszczeniami, to wypracować najlepsze sposoby ich usuwania. Można tutaj mówić oczywiście o znanych wszystkim i najbardziej rozpowszechnionych zwierzętach: psach, kotach i innych niewielkich, ale swobodnie poruszających się po mieszkaniu. Niewielkie akwaria z rybkami z reguły nie są dla nikogo problemem.

Co trzeba ustalić przed podpisaniem umowy i przekazaniem mieszkania? Przede wszystkim jakie zwierzę będzie w mieszkaniu i czy jedno, czy też więcej. Jeśli wyposażenie obejmuje firany, zasłony, meble tapicerowane, dywany lub wykładziny i podobne, „miękkie” wyposażenie, to ustalmy dokładnie z najemcą, czy zostawiamy w mieszkaniu te rzeczy, czy będzie lepiej, jeśli jednak najemca wprowadzi się ze swoimi. Jeśli zostawiamy – uzgodnijmy, co będzie wymagało prania i profesjonalnego czyszczenia na koniec najmu i kto pokryje koszty tych usług. Jeśli wynajmujący obawia się o stan innych, bardziej trwałych mebli, to trzeba zaznaczyć, że będzie prosił o naprawy lub wymianę zniszczonych elementów lub całych mebli na nowe. Trochę więcej uwagi wymagają również sprzęty AGD: prawdopodobnie częściej trzeba będzie czyścić filtry w pralce i odkurzaczu, dlatego zadbajmy o dokładne instrukcje obsługi dla najemcy, jeśli zapewniamy również takie wyposażenie. W ramach dodatkowego zabezpieczenia zawsze możemy zaproponować zwiększenie kaucji zabezpieczającej – to też ustalmy wcześniej, przed wpisaniem do umowy.

W umowie najlepiej wpisać możliwość zamieszkiwania zwierzęcia razem z właścicielem, dodając od razu kolejny punkty – o obowiązku przestrzegania wszelkich lokalnych regulacji dotyczących zwierząt i zobowiązanie do dbałości o nieuciążliwość przebywającego zwierzęcia dla sąsiadów. Do umowy dołączamy ustalenia dotyczące sprzątania na koniec najmu, w szczególności jeśli ma to być usługa specjalistyczna.

Właściciele zwierząt mogą być bardzo dobrymi i długoterminowymi najemcami. Wiele wątpliwości związanych z ich pupilami można rozwiać po prostu pytając i przedstawiając je wprost, ale w kulturalny sposób, dużo można ustalić i zabezpieczyć. Na pewno kolejnych najemców będziemy musieli poinformować o wcześniejszym zamieszkiwaniu zwierząt, przede wszystkim ze względu na ryzyko alergii, ale nie wyrzucajmy od razu chętnych do najmu jeśli skaczą lub fruwają.

Hanna Milewska-Wilk