Fundacja Habitat for Humanity Polska co roku organizuje konferencję dotyczącą polityki mieszkaniowej, na której mogą się spotkać przedstawiciele samorządów, środowisk naukowych, praktyków i pomysłodawców najróżniejszych rozwiązań. To miejsce wymiany dobrych pomysłów, prezentacji działających projektów, planowania na przyszłość. Co się działo 7 marca 2018 roku?

Fundacja Habitat co roku zamawia większe badania dotyczące potrzeb mieszkaniowych Polek i Polaków, na początek więc Magda Ruszkowska zaprezentowała wyniki ostatniego, najświeższego badania. Najbardziej pożądana byłaby możliwość samodzielnego zamieszkania, co jest pewna zmianą w stosunku do lat poprzednich, ale nadal wskazuje na niezaspokojone potrzeby mieszkaniowe, rzutujące na plany rodzinne i zawodowe.

Kolejne wystąpienie było prezentacją duńskiego systemu budownictwa społecznego, będącego dla nas Polaków połączeniem spółdzielni mieszkaniowych i mieszkań komunalnych. Pani Natalia Rogaczewska, dyrektor ds. społecznych w Danmarks Almene Boliger, zaprezentowała system budowy, utrzymania i finansowania mieszkalnictwa, który zapoczątkowany został w 1918 roku, a nieco zmieniony w latach ?60 ubiegłego wieku. Najbardziej potrzebujący otrzymują dodatki mieszkaniowe do czynszu, natomiast sama budowa, remonty i utrzymanie są oparte na niewielkich wkładach gmin i komercyjnych kredytach. Mieszkańcy mają własne samorządy i decydują o największych potrzebach i modernizacjach, współpracują z samorządami w przypadku programów rewitalizacji. Jest to bardzo długoterminowe rozwiązanie, plany dla każdej nowej inwestycji obejmują powyżej 50 lat naprzód?

Kolejny panel pokazywał aktywną politykę mieszkaniową samorządów. To właśnie była prezentacja tych dobrych praktyk, obejmujących dużo więcej niż tylko dostarczanie mieszkań socjalnych, ale i inne potrzeby mieszkańców. Wielkim wyzwaniem jest starzenie się i tkanki mieszkaniowej, i społeczeństwa, kurczenie się miast, ale i wielkie możliwości wyłaniające się ze współpracy z lokalnymi organizacjami społecznymi, z samymi mieszkańcami. Ponieważ mieszkanie może być początkiem i centrum świadczenia innych usług dla potrzebujących mieszkańców, skoordynowanie ich może dawać widoczne oszczędności.

Po przerwie swoje dobre projekty mieszkaniowe pokazały osoby zupełnie nie związane z samorządami. Społeczna Agencja Najmu pewnie jest już znana Mieszkanicznikom ? ale wciąż zachęcamy do współpracy, bo rozwija się dobrze. Kooperatywa mieszkaniowa w Gdyni, reprezentowana przez pana Romana Paczkowskiego, zbudowała budynek z 12 mieszkaniami, bez żadnej osobowości prawnej i wspomagając się komercyjnym kredytem, a Diakonijna Spółka Zatrudnienia Kwilcz właściwie poza swoją główną działalnością zbudowała 8 mieszkań dla swoich podopiecznych i dwa z nich oddała małej, lokalnej gminie, gdzie działa.

Zakończeniem była dyskusja ekspertów, dotycząca ogólnego obrazu mieszkalnictwa i polityki mieszkaniowej, wychodząca ponad wcześniej pokazane lokalne dobre przykłady. Uczestnicy rzeczywiście mieli sporo ciekawych, chociaż nie bardzo optymistycznych wniosków i przemyśleń. Pesymistyczne były głosy wskazujące na to, że prezentowane rozwiązania i realizacje to jest promil i pogranicza polityki mieszkaniowej czy realizacji, wskazania że samorządy więcej inwestują w drogi niż w mieszkalnictwo, wciąż niezaspokojony popyt na mieszkania w TBSach. Pan Kazimierz Kirejczyk z REAS wskazywał, że generalnie całe budownictwo jest odwzorowaniem ustroju i trudno jest zmienić jedynie ten wycinek gospodarki, ale już Grzegorz Gajda z Europejskiego Banku Inwestycyjnego zwracał uwagę, że jako jedyne państwo nie należące do ?północnej oazy? państw zapewniających zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych mamy system budownictwa społecznego, sprawnie funkcjonujący, ale na małą skalę. Pani Agata Gocłowska z BGK wskazywała na przyrost środków na preferencyjne kredyty dla najróżniejszych inicjatyw mieszkaniowych, a Włodzimierz Stasiak z BGK Nieruchomości podkreślał nowe przedsięwzięcia na skalę całej Polski.

Głosy z sali wskazywały niestety na niekonsekwencję we wdrażaniu, realizowaniu i stanowieniu nowych rozwiązań prawnych dla mieszkalnictwa i najmu, na problemy ze wspieraniem inicjatyw oddolnych przez gminy i miasta, na problemy z gospodarowaniem zasobem mieszkaniowym w najmie komunalnym. Mieszkalnictwo dla osób nie potrafiących poradzić sobie na rynku ma być jednak tylko uzupełnieniem rynku, a uczestnicy konferencji na pewno będą się starać nowe pomysły wprowadzać i wykorzystywać. Mieszkanicznik będzie je dla swoich członków zaś monitorować.

Hanna Milewska-Wilk